Opinie uczestników sesji TRE
Jestem osobą która w ciągu ostatnich kilku lat, przeżyła wiele trudnych sytuacji i traum. Wydawać by się mogło,że już dawno je przepracowałam. Wydawało mi się bo to jest prawidłowe stwierdzenie ponieważ, przepracowałam je w głowie okazało się że, moje ciało wciąż je pamiętało. O TRE dowiedziałam się przypadkiem i z czystej ciekawości udałam się na pierwszą sesję mając różne myśli. Moje zdziwienie było gdy z każdym kolejnym spotkaniem pracując w grupie otwieraliśmy swoje dusze i pozwalaliśmy by nasze myśli kierowały się na ciało. To niesamowite jak niską świadomość miałam, nie sądziłam że, głowa jest tak połączona z ciałem. Dzięki grupie z którą się z żyłyśmy przez 11 spotkań uczyłyśmy się uwalniać napięcia z ciała. Stwierdzam, że było mi łatwiej mówić o odczuciach, które mi towarzyszyły podczas sesji gdy były obok inne osoby. Czerpałam dużą radość z czasu spędzonego wspólnie a przede wszystkim dzielenie się doświadczeniami na temat TRE w życiu codziennym osób było dla cenne.
Pani Alicja wspaniały ciepły człowiek, na każdym spotkaniu była dla mnie balsamem dla ciała. Wspierała, dopytywała jak się czujemy, czy coś nas niepokoi w naszym ciele, cały czas obserwowała, otaczała nas troską.
Po spotkaniach miewałam niezwykłe uczucie,, chmury ,,odczuwam niesamowitą lekkość, uczę się odpuszczać, stałam się bardziej dla siebie łagodna i wyrozumiała, potrafię spojrzeć na sytuację z boku.
Jestem wdzięczna za poznanie metody TRE i będę ja nadal praktykować w zaciszu domowym.
Serdecznie polecam wszystkim.
Katarzyna Bresińska
Cześć Alicjo , nie wiem gdzie miałam ci napisać wiec tu napisze. I staram się naprawdę jaknajkrocej to i tak jest zmniejszona objetos z 4 kartek w moim notesie do 1.5 😅 „TRE rozpoczęłam podczas terapi, ze zdiagnozowanym pracoholizmem, w całkowitym odcięciu od ciała oraz uczucia zmeczenia, jednak już ze świadomością że to nie jest dobre. Nie nastawiałam się na wielkie zmiany ,poszłam z ciekawości. Natomiast już po 1 sesji zaczęłam czuć ciało,a drżenia uświadomiły mi,że ono jest ze mną i że potrzebuję pomocy. Dziś po 10 sesjach, w końcu potrafię odpocząć bez wyrzutów sumienia, dzięki czemu zmienila się moja energia do życia. Łatwiej radzę sobie z trudami prowadzenia własnej działalności, relacji z partnerem, dziećmi.Mam uważność i wyrozumiałość dla siebie, dzięki czemu mam jej też wiecej dla innych,rodziny czy pracowników. Zaczęłam akceptować swoje ciało, nie wymagać od niego więcej niż może mi dać. Jednakże najważniejsze czego dotknęłam podczas oraz już po sesjach TRE to to, że jestem wystarczająca, w każdym aspekcie mojego zycia. Pozbyłam się musizmów najlepiej , najwięcej, najdłużej. Czuję że wróciłam do swojego ciała, dziękuję mu za to że jest że mną i tyle wytrzymało. I dziekuje ci Alicjo, za to że byłaś moim prowaiderm w TRE, wiem że bez Twojej uważności i wrażliwość nie osiągnęłabym tego.” ❤️
Małgosia
Zaczynam dobrze o sobie myślec.
Jeszcze nie dowierzam, że jestem taka kreatywna
Nie lubiłam wcześniej słowa wystarczająca – a teraz mogę nawet je zaakceptowac.
Kasia
“Coś zmieniło się w relacji z moimi dziecmi…
Nie jestem z nimi bo czuję taki obowiązek, Zaczynam je widziec. Zaczynam dostrzegac jak się cieszą, wygłupiają, pozwalam sobie bawic się z nimi naprawdę.
Inaczej stawiam granice. Spokojnie mówię NIE. Nie mam w sobie lęku, że muszę o walczyc o moje nie. Zmienił się mój sposób patrzenia. We wzroku nie ma gniewu, złości. Ciekawe, jest łagodnośc i spokój.”
Dorota
‘’Wiedziałam wszystko o granicach, mam za sobą wiele warsztatów i szkół dla rodziców,
a jednak dalej ciągle sama siebie tłamsiłam.
Mieszkałam w moim własnym domu,
a i tak nie wierzyłam, że jest on ustanowiony przeze mnie.
Dopiero, gdy odzyskałam ciało, gdy poznałam metodę TRE
wszystko mi sie połączyło.
Wreszcie moje ciało poczuło,
co to znaczy posiadac granice realnie.
Wreszcie mogłam się sobą zaopiekowac i ustanowic prawa w moim rzeczywistym domu.”
Monika P.