Bez wstydu. Jak znikają społeczne granice i co to dla nas oznacza.

Wstyd – niegdyś strażnik norm społecznych, dziś emocja coraz częściej odrzucana.
W świecie mediów społecznościowych, gdzie lajki zastępują refleksję, granice między wstydem a bezwstydem zacierają się w zatrważającym tempie. Gdy skandal staje się narzędziem sukcesu, a moralne zasady są podważane przez algorytmy, warto zadać sobie pytanie: czy bezwstyd staje się nową normą społeczną?
KRÓTKA HISTORIA
Wydawać by się mogło, że wstyd, jako emocja społeczna, powinien regulować ludzkie zachowania również w erze mediów społecznościowych. Jego rola jest prosta—choć bolesna—pomaga nam przestrzegać norm grupowych. Jeszcze niedawno wystarczyło jedno zdanie: „Wstydu nie masz?”, aby postawić dziecko do pionu.
Tylko… jakie to są właściwie normy?
Pewna matka nie posłała dziecka do szkoły, gdy zaspało, „bo to wstyd, że się spóźni”. Inna nie zaprowadziła nieletniej córki do ginekologa, „bo to wstyd, że ktoś je zobaczy w poczekalni” (tak dla przypomnienia – mamy XXI wiek ).
Wstyd od zawsze przeplatał się z bezwstydem — jednak nigdy na taką skalę, jak dziś.
Kilka obrazów z rzeczywistości
Zza oceanu
Ruby Franke – influencerka, która w sieci kreowała wizerunek troskliwej matki sześciorga dzieci, dziś przebywa w więzieniu. Była gwiazdą mediów, zapraszaną jako ekspert ds. rodzicielstwa. Na ekranie—cierpliwa, współczująca i troskliwa. Poza kamerą—przemoc, głód i izolacja. Prawda wyszła na jaw, gdy jej 12-letni syn uciekł z domu, wychudzony, pobity, skrępowany taśmą izolacyjną.
Z naszego podwórka
Pewna kobieta chwali się w mediach społecznościowych, że dwa tygodnie po porodzie była na koncercie. Smaczku dodaje fakt, że jest lekarką. Pod jej wpisem lawina zachwytów, zaledwie jedna osoba ma odwagę zaprotestować: „Nie zostawiłabym swojego dziecka z takiego powodu”.
Co dzieje się z milionami ludzi, którzy lajkując, przyczyniają się do bogactwa takich influencerów?
Społeczne bańki i zagubiona refleksja.
Wracając do mediów społecznościowych—ich algorytmy zamykają nas w informacyjnych bańkach. To prowadzi do usztywnienia postaw, zaniku zdolności słuchania innych opinii i utraty zaufania do najbliższego otoczenia, nie mówiąc już o instytucjach czy rządach.
To zjawisko nazwano polaryzacją. Zamknięcie się w własnych przekonaniach sprawia, że ludzie przestają rozróżniać gniew od przemocy. Myślę, że przestają też odróżniac zachowania wstydliwe od bezwstydnych.
Natalia Hatalska, prezeska Infuture Institute, podkreśla w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”:
„Polaryzacja jest podkręcana. To przerażające zjawisko, które prowadzi nas donikąd.”
Bez wstydu, bez granic, bez konsekwencji?
Świat mediów społecznościowych codziennie redefiniuje nasze normy, często bez naszej świadomości. Im więcej lajków i odsłon, tym mniej miejsca na refleksję. Czy jeszcze jesteśmy w stanie odróżnić skandal od wartości, a rozrywkę od moralności? Warto zadać sobie pytanie: czy bezwstyd stał się nową walutą społeczną?
MÓJ POMYSŁ
Nie pozwólmy algorytmom myśleć za nas.
CYTAT
1.
„Ćwiczmy wytrzymywanie tego, że ktoś myśli inaczej”.
Natalia Hatalska
2.
Dyrektor ds. edukacji, Haven Institute, Joan S. Peterson ma niezwykła biografię.
„Ludzie stosują przemoc, a nazywają to gniewem”
Joann S. Peterson
PYTANIA DO CIEBIE
Oddawanie władzy algorytmom jest niebezpieczne i czas zdac sobie z tego sprawę.
1.
Czy chcesz wychodzic z bańki i zacząc wpisywac do wyszukiwarek, czego szukasz?
Jeśli ten temat poruszył coś w Tobie, może zainteresują Cię także te historie:
– Toksyczny wstyd – zaprzeczenie własnemu Ja
– Zapomniana prawda na temat wstydu
– O kobiecie, która oswoiła smoka
CZAS NA MEDYTACJĘ
Dziękuję, że przeczytałaś ten biuletyn. Z przyjemnością prześlę Ci dostęp do kolejnych edycji. Jeśli chcesz miec dostęp do medytacji, zapraszam do zapisu na bezpłatny Newsletter.
Zmiana zaczyna się od bardzo małych rzeczy.
p.s. Zabawa z algorytmami.
Pozdrawiam serdecznie.
Alicja Grabska