Dwie wigilie – czy zawsze rodzi się magia?


Magia świąt, oczekiwanie, celebracja, wyjątkowa, rodzinna atmosfera. Zazwyczaj chodzi też o to, by spotkać się przy jednym stole, miło spędzić czas, zrobić niespodziankę i samemu poczuć się obdarowanym.

KRÓTKA HISTORIA

Zacznę od wspomnienia wigilii z pamiętnika mojego taty.

To jego pierwsza wigilia po przejściu na rentę.

24 grudnia 1980 roku – środa

Była to wigilia nadzwyczajna – inna od kilkudziesięciu jakie już przeżyłem w swoim życiu. Ludzie nareszcie jakby nasycili się zakupami świątecznymi. Moje panie wróciły po południu z Tczewa, pomarańczy wprawdzie nie kupiły, gdyż za nimi były zbyt duże kolejki, ale za to kupiły cytryny i grapefruity oraz wiele drobiazgów.

Ale nie o to mi chodziło, że była to wigilia inna niż dotychczasowe. To co było inne, to nastrój wytworzony przez Polskie Radio i Telewizję. W kuchni Ala pracowała przy radiu, z którego płynęły przepiękne polskie kolędy, w pokoju, gdzie grał telewizor, również przy zmianach programu były w przerywnikach nadawane nasze kolędy, a wszystko to jakoś tak dyskretnie, świątecznie, tworząc niepowtarzalny klimat nadchodzącego największego święta katolickiego – Bożego Narodzenia.

Nie było jakichś głupich kryminalnych filmów, jakichś wyjących młodzieżowych programów, a wszystko pomagało w  tworzeniu intymnej, rodzinnej atmosfery.

Wielkie wzruszenie przeżyłem słuchając Wiktora Zina – w dzisiejszym opowiadaniu przepięknie ilustrowanym piórkiem i węglem wspiął się na wyżyny swego kunsztu. Dzięki niemu przeżyłem trzy wigilie z wielkimi Polakami: Fryderykiem Chopinem, Cyprianem Kamilem Norwidem i Stanisławem Moniuszką, wzruszające, samotne wigilie sławnych ludzi.

Wigilijne specjały

Jeszcze przed dziennikiem moje panie zakończyły swe prace w kuchni. Na pięknie nakrytym stole był barszcz czerwony, pierogi z kapustą, śledź z ziemniakami i ogórkiem. Oczywiście był też talerz dla niespodziewanego wędrowca. Wcześniej jeszcze, przy zapalonej choince złożyliśmy sobie życzenia i przełamaliśmy opłatkiem.

Jakoś było tak wesoło i serdecznie na duszy, byliśmy bardzo szczęśliwi.

Potem szukanie podarków pod choinką. Najważniejsze, że Ali przypaliłem zimny ogień, którym bawiła się jak za dawnych, dziecięcych lat. A potem słuchaliśmy kolęd z płyt. Piękny, niezapomniany wieczór wigilijny się kończył – byliśmy zmęczeni i senni.

Ala dotrwała do północy, do pasterki.

O tym, jak emocje i odpowiedzialność budują relacje, pisałam w tekście Dlaczego zdrowe poczucie winy może chronić miłość.

A teraz czas wspomnienia z wigilii u dalekich krewnych.

24 grudnia 2017 roku – niedziela

W kuchni ciotka z Malwiną pożarły się o to, gdzie wigilia ma być wcześniej, w domu, czy u Malwiny teściowej. Trzask drzwiami, tynk sfrunął z futryny, zrobiło się gęsto.

O tym, jak ciało reaguje na napięcie i trudne emocje, pisałam w tekście W objęciach lęku.

Wujek Edek już utknął ze swoim bratem w garażu.

Co jakiś czas pojawia się w drzwiach coraz bardziej czerwona łepetyna Grzesia. Z głowy już mu paruje, a oczka się świecą. Basia próbuje nakryć do stołu, ręce jej latają , talerze dzwonią, sos rozlewa się po obrusie.

Opłatek gdzieś zaginął, przerażona babcia nie ma ochoty się nim dzielić, nawet, gdy się znalazł. Ciocia też się wycofuje, wujek  odpada. Z gotowością dzielenia wyskakuje świeżo upieczony mąż Malwiny. „Buźka, buźka, zdrowia życzę…” to samo słychać z każdej strony.

Kolacja w pośpiechu, karp smażony pełen ości, tfu, bo przecież prezenty, raz dwa. Najmłodsza Hania zarządza, że już czas, papier szeleści, słychać  westchnienia, nie wiadomo z zawodu, czy z zadowolenia, a świeży mąż Malwiny w sweterku ze świecącymi oczami renifera mówi – „ Czas na Kewina”.

 „Kewin sam w domu”, od wielu lat filmowy kanon świąt – wszyscy się gapią w telewizor, nikt się nie śmieje, tylko czasem ja, bo dawno nie widziałam. Jakoś mi dziwnie. Ostatnia scena, napis THE END.

Świeży mąż Malwiny ogłasza wszem i wobec:  „No to mamy po wigilii.” Odkleili się z foteli i kanapy.

Pozostały rozrzucone papiery i rozlany sos.

MÓJ POMYSŁ

Pomyślałam sobie, że mam teraz potrzebę złożyć Wam wszystkim, którzy to czytają, świąteczne życzenia.

Z całego serca życzę Wam zatem, aby ten nadchodzący świąteczny czas, jakiekolwiek towarzyszą wam rozczarowania,  nie utracił dla Was swojej magii. Pozwólmy sobie na chwile beztroski, radości i ekscytacji, pozwólmy sobie na zadumę.

Dajmy się oczarować i zaśpiewajmy polskie kolędy. Pozwólmy sobie na spotkanie jedyne w swoim rodzaju, na intymne spotkanie z Boskością.

CYTAT

1.

Pierwszy zarejestrowany program „Piórkiem i węglem”

„Krew mnie zalewa jak oglądam te stare pogramy i widzę co teraz wyprawia telewizja publiczna. Zniszczono kilkanaście wspaniałych programów popularno-naukowych w zamian za popowy chłam, tańce na lodzie i inny badziew.”

@yanke79

11 lat temu

2.

„Oglądalność w niedziele była chyba 80-90%. Całymi rodzinami oglądano ,,Piórkiem i węglem”. Później był cykl „Piórkiem i pastelami”. ( Węgiel jest bardzo inspirujący! Niestety nadal brak węgla z winorośli – może nie wolno wypalać…)”

@marekwesolowski8198

9 miesięcy temu (tamże)

3.

Naukowcy z Harwardu przeprowadzili niezwykłe wieloletnie badania rozwoju osób dorosłych. Przedmiotem badań było życie osób z dwóch różnych pokoleń, pochodzących z tych samych rodzin. Badania prowadzono przez ponad 80 lat. W centrum badań było pytanie: Co sprawia, że życie jest dobre?

„Dalsi krewni z kolei często decydują o tym, jak rozumiemy znaczenie wspólnoty. Abstrahując jednak od składu naszej rodziny, nie stanowi ona wyłączne  zbioru relacji, rodzina to część naszej tożsamości. A zatem z relacjami w jej obrębie wiąże się duże ryzyko, bowiem ich charakter może mieć olbrzymi wpływ na nasz dobrostan.”

Dr R. Waldinger, dr M. Schulz, „Dobre życie. Lekcje z najdłuższego na świecie badania nad szczęściem.”, Znak , Kraków 2025

PYTANIA DO CIEBIE

1. Czy jestem w stanie doświadczać tych pięknych dziecięcych uczuć, gdy wokół mnie są ci, którzy mnie nie rozumieją?

1. Co bym pomyślał/pomyślała, gdyby ktoś inny opowiedział mi taka historię? Co bym poradził/poradziła tej osobie?

CZAS NA MEDYTACJĘ

Dziękuję, że przeczytałaś ten biuletyn. Z przyjemnością prześlę Ci dostęp do kolejnych edycji. Jeśli chcesz mieć dostęp do medytacji, zapraszam do zapisu na bezpłatny Newsletter.

Zmiana zaczyna się od bardzo małych rzeczy.

Jeśli trudno zauważać własne myśli lub rozpoznawać swoje uczucia, mamy na to sposób – zacznij ćwiczyć uważność.

Zobacz także

Pozdrawiam

Alicja Grabska