Toksyczna pozytywnośc – czyli o wymuszaniu bycia miłym.


Wpadł mi kiedyś w ucho tytuł ksiązki Milana Kundery „Nieznośna lekkośc bytu” i nie chciał odejść. Zastanawiałam się nad jego sensem i nie mogłam znaleźć wytłumaczenia. Jednocześnie zawarta w nim prowokacja nie dawała mi spokoju.

KRÓTKA HISTORIA

Pewnego razu poznałam grupę ludzi o podobnych zainteresowaniach. Z ciekawością nawiązywałam kontakty, spędzałam godziny na wspólnym szkoleniu. Z czasem zaczęłam doświadczac niezrozumiałego dysonansu między moją radością i nadzieją z pierwszych dni znajomości, a uczuciami zdumienia i niezrozumienia w zestawieniu z tym co widzę i słyszę. Kiedy w treściach rozmów poszukiwałam głębi, zderzałam się z powierzchownością i pustką. Narastała we mnie frustracja i niesmak.

Ludzie, których poznałam, byli zainteresowani zdobyciem kartki papieru, która da im uprawnienia. Wtedy może powieszą ją na ścianie, a może włożą do szuflady. Wreszcie poprzez doświadczenie swojego rozczarowania zrozumiałam, że nie interesuje ich poszukiwanie głębszego sensu i znaczenia życia, chociaż  dośc często używają tych słów.

Toksyczna pozytywność.

W grupach, w jakich przychodzi nam funkcjonować w pracy, albo w rodzinie, czy też towarzysko, obowiązują pewne normy. Te normy mogą być jawne, ale ważniejsze dla funkcjonowania grupy są normy ukryte. W grupie, o której wspomniałam wcześniej obowiązywała norma ukryta „Tu ma być miło.”

O tym, jak przymus bycia ‘grzeczną’ odbiera nam autentyczność i prawo do trudnych emocji, pisałam w tekście Dlaczego bycie grzecznym tak dużo kosztuje.

To prawda, optymizm, radość i uśmiech dają nam siłę, by mierzyć się z życiem. Nie mniej jednak wszyscy doświadczamy trudności w życiu, a nawet katastrof i bólu. Co zrobic ze swoim smutkiem, gdy społeczność, w której się znajdujemy wręcz wymusza bycie miłym?

Czy słyszałas/łeś, gdy było Ci smutno słowa „Weź się w garść?” albo „Jakoś to będzie?” Co  wtedy poczułaś/łeś? Może złość? Myślę, że mogłaś/łeś nawet poczuć wstyd, że podzieliłaś się swoim kłopotem. Taki rodzaj krępującej ciszy, która oddziela już na zawsze.

A przecież ujawnianie trudnych uczuć jest podstawą zdrowej relacji. Inaczej sprawy są zamiecione pod dywan i kiedyś wypełzną. W końcu jedni wybuchną, a inni zamrożą się, by przetrwać, bo przecież jakoś to będzie.

O tym, jak ciało reaguje zamrożeniem i jak można je regulować, pisałam w tekście 7 faktów o metodzie TRE®

Niestety nie mam dobrej wiadomości. Gdy jesteś w grupie z taką obowiązującą normą, że ma by miło,  nie zmienisz jej. To kopanie się z koniem.

Nie chcę tu obwiniać ludzi o złe zamiary. Często jest to rodzaj nieporadności. Warto przynajmniej próbować się zastanowić i dać znać, że jak

będzie ktoś chciał pogadać, to jesteś.

MÓJ POMYSŁ

Po zdiagnozowaniu swojego dobrostanu – patrz poprzedni biuletyn – mamy już bardziej świadomy obraz tego, co dla nas jest w życiu ważne. Teraz warto zobaczyc związek między tym, co oceniasz najwyżej, a tym, co oceniasz najniżej –  jak to zmieniało się w czasie.

Ja wybrałam porównanie mojego okresu bycia w związku i mojego zdrowia. Podzieliłam czas na 4 okresy. Na pionowej osi są poziomy zadowolenia, pamiętasz?- jest wspaniale, mogłoby byc lepiej, jest tak sobie, jest słabo, a nawet beznadziejnie. Zobaczenie tego na papierze jest pewnym rodzajem uprawomocnienia tego, co już wiedziałam. Wiedziałam, ale tak jakby nie do końca. Kiedy zaczynamy rozumiec świat naszych wartości i emocji, przestajemy chcieć, by inni nas rozumieli. Wreszcie zaczynamy rozumieć samych siebie. Natomiast wierzę, że  zawsze znajdziemy kogoś, kto ma podobnie jak my i nie boi się po prostu być, by zrozumieć nasz emocjonalny ból.

CYTAT

1.

„…nie jesteśmy stworzeni do ciągłego szczęścia. Tak moi drodzy – nie powinniśmy być szczęśliwi przez cały czas. (…) kiedy już porzucicie pragnienie bycia szczęśliwymi przez cały czas, zaczniecie autentycznie życ każdą chwilą.

Źródło: Dr Meg Arroll „Małe traumy. Kiedy czujesz, że coś jest nie tak, ale nie wiesz co.”, Filia, wyd I, Poznań 2023, s. 85

PYTANIA DO CIEBIE

Tworzenie życia, w którym doświadczamy radości i głębokiego zadowolenia wymaga wysiłku. Czyż jednak ostatecznie się nie opłaca?

Czy masz tendencję do przypodobania się innym w rodzinie lub w pracy, żeby cię lubiano?

Czy Ty też czujesz się lubiana, gdy tak robisz?

Jeśli czujesz, że Twoja wartość zależy od tego, czy inni są zadowoleni, możesz posłuchać mojego podcastu Dwa sposoby na budowanie poczucia własnej wartości — tam tłumaczę, jak wrócić do siebie.

CZAS NA MEDYTACJĘ

Dziękuję, że przeczytałaś ten biuletyn. Z przyjemnością prześlę Ci dostęp do kolejnych edycji. Jeśli chcesz miec dostęp do medytacji, zapraszam do zapisu na bezpłatny Newsletter.

Zmiana zaczyna się od bardzo małych rzeczy.

Alicja

P.S. Wczoraj byłam na huśtawce i na gofrach.

Zobacz także