Kto zawinił, czyli o przemocy w szkole.


Zdarzyło się na oczach wszystkich. I właśnie dlatego bolało mocniej. Ta historia to nie tylko wspomnienie jednej dziewczyny, ale pytanie do każdego z nas: co robisz, kiedy widzisz, że komuś dzieje się krzywda?

TROCHĘ DŁUŻSZA HISTORIA

Zaczęło się niewinnie.

Miałam wątpliwości, czy o tym pisać. Decyzję podjęłam po obejrzeniu filmu na kanale naTemat: „Przemoc w szkole.”  Dorośli, którzy zdobyli popularnośc,  dzielą się swoimi trudnymi historiami z czasów szkolnych.

Historie dzieci dręczonych przez rówieśników zawsze są bolesne. Często ukryte pod fasadą „to tylko żarty”. Niektóre z tych dzieci mają szczęście — trafią na czujnych rodziców, którzy zareagują. Ale coraz częściej rzeczywistość bywa brutalna. Lokalna lojalność, układy, interesy, bierność i media karmiące się przemocą — wszystko to sprawia, że ludzie wolą „się nie wtrącać.” 

Bo święty spokój ponad wszystko.

Chwila, którą pamiętam do dziś.

Był zwykły dzień. Nauczyciel zajęty, ja — siedzę z koleżanką w ostatnich ławkach. Za nami chłopaki. Jeden z nich mnie nie lubił – zdarza się. Miał swoją potrzebę regularnego zaczepiania mnie, wyśmiewania, umniejszania. 

Dawałam radę, aż do tego dnia. On i jego „przydupas” nakręcali się nawzajem, a mnie… nagle zabrakło sił. Nie wiem, czy to niewyspanie, czy hormony, ale przestałam mieć siłę stawiać opór. Rozpłakałam się. Pamietam to uczucie utknięcia w niemocy, jakby mnie coś zmroziło. Ciało nie chciało wstać, nie potrafiłam odejść.  Mogłam przecież zmienic miejsce, czy wyjśc. Kątem oka widziałam niezrozumiały uśmieszek na twarzy koleżanki.

Pamiętam chmurę wstydu i złości i bezradności — że płaczę, że nie panuję nad sobą.

O tym, jak ciało reaguje zamrożeniem i bezradnością w sytuacjach przemocy, pisałam w tekście W objęciach lęku

Ktoś powiedział: dość

I wtedy on — kolega z ławki obok — spokojnie, ale stanowczo powiedział: „Przestańcie.” 

Nie, to nie był ratownik z dramatu. To był ktoś, kto miał odwagę reagować. Jego głos wybił nas z transu. Szkolna przemoc została zatrzymana.

W domu nie było lepiej.

Wróciłam. Chciałam opowiedzieć rodzicom, ale… mama się zaśmiała: „Zawsze musisz mieć wroga.” Ojciec dodał: „Musisz sobie lepiej radzić.” 

To byli dobrzy i mądrzy ludzie, jednak czasem nie potrafili stanąc na wysokości zadania. Po prostu — nikt ich nie nauczył, jak być wsparciem. Sami musieli przeżyć dzieciństwo w czasie wojny i po wojnie bez znieczulenia.

A w liceum? Rodzic interweniujący w szkole to przecież „obciach totalny.”

MÓJ POMYSŁ

Mój wewnętrzny smok.

Nie mogłam dłużej czuć się ofiarą. Musiałam coś wymyślić. W tym czasie, pomimo, że byłam grzeczną dziewczynką,  znałam… powiedzmy, mniej grzeczne towarzystwo. Wiedziałam, że mogłabym na nich liczyć, gdybym chciała im „zlecić sprawę.” 

Jednocześnie moja wyobraźnia pracowała dalej. Co by było, gdyby moje nieznośne typy zostały tak pobite, że stracą zęby, albo połamią im nogi? A ci, którzy mieli mi pomóc jeszcze trafią za kratki, bo chcieli mnie chronic?

Tego nie chciałam.

Ale sama świadomość, że „mam smoka i nie zawaham się go użyć” — dodała mi siły. Coś w moim tonie i postawie musiało się zmienić, bo taki incydent więcej się nie powtórzył.

O tym, jak ciało odzyskuje siłę i sprawczość dzięki pracy z napięciem, pisałam w tekście 7 faktów o metodzie TRE®.

CYTAT

1.

 „Wszelka przemoc jest skutkiem tego, że ludzie oszukują samych siebie, wierząc, że ich ból pochodzi od innych ludzi i że w konsekwencji ci ludzie zasługują na karę.”

– Marshall Rosenberg

2.

„Najgorsza w przemocy psychicznej jest samotnośc – to zdanie z książki Renaty Kim „Dlaczego nikt nie widzi, że umieram”. – doskonale oddaje istotę problemu, który autorka zgłębia w swojej wstrząsającej publikacji. Przemoc psychiczna to cichy zabójca, który nie pozostawia widocznych śladów na ciele, ale niszczy duszę ofiary kawałek po kawałku. Renata Kim, doświadczona dziennikarka, zabiera czytelników w mroczną podróż przez labirynt toksycznych relacji, odkrywając ukryte mechanizmy manipulacji.”

Źródło: https://upolujebooka.pl/

3.

„Ważne jest to, co zostaje, gdy nikt nie patrzy.”

prof. Jerzy Bralczyk

PYTANIA DO CIEBIE

1.

Czy przypomniała Ci się może jakaś sytuacja z dzieciństwa bez wyjścia? 

Co byś mogła teraz sobie pomyślec? Co będzie Twoim „smokiem”?

CZAS NA MEDYTACJĘ

Jeśli trudno zauważac własne myśli lub rozpoznawac swoje uczucia, mamy na to sposób – zacznij cwiczyc uważnośc.

Zobacz także

Pozdrawiam serdecznie

Alicja Grabska