Narcystyczna osobowość a agresja.

Złość ma wiele twarzy. Jedną z nich jest narcystyczna wściekłość. Bywa widoczna od razu — w słowach, gestach, podniesionym głosie. A czasem chowa się głęboko, za codziennym milczeniem i udawanym uśmiechem. Niezależnie od formy, mówi nam jedno: „coś tu jest nie tak”. Dziś zatrzymamy się nad złością, a właciwie nad szczególną jej odmianą, narcystyczną wściekłoscią — nie po to, by ją oceniać, ale by lepiej ją zrozumieć. Bo dopiero kiedy potrafimy ją rozpoznać, mamy szansę wybrać, co z nią zrobimy.
KRÓTKA HISTORIA
Mijał już drugi miesiąc mojej nowej pracy. Zdążyłam się oswoić — trochę z miejscem, trochę z ludźmi. Zaczęłam dostrzegać więcej, a świeże spojrzenie ujawniało rzeczy, które dla innych najwyraźniej były przezroczyste. Jednym z takich problemów było wieczne zamieszanie wokół zajęć grupowych. Część grup widniała w grafiku na stałe, inne pojawiały się okresowo. Nie pamiętam już, dlaczego pojawiały się napięcia — przecież pokoi było wystarczająco dużo. Może chodziło o ich wielkość? Albo o to, że te od północy były chłodniejsze i mniej lubiane?
Zaproponowałam, żeby w pokoju socjalnym zawiesić prosty plan tygodnia — kartkę, na której każdy mógłby rezerwować wolne pomieszczenie według potrzeby. Pomysł przeszedł bez sprzeciwu i co najważniejsze — skutecznie. Napięcia zniknęły – do czasu.
Monika wraca z urlopu.
Wtargnęła do pokoju, w którym akurat prowadziłam rozmowę z klientem. Bez pukania, bez spojrzenia, jakby drzwi same się jej otworzyły.
— Widziałam, że zajęłaś salę?! Odpowiadaj, zwolnisz ją? Tak czy nie!
Ton był jednoznaczny. Rozkaz, nie pytanie. Nie komentowałam jej zachowania, po chwili milczenia odpowiedziałam spokojnie:
— Nie, nie zwolnię.
Zamknęła drzwi tak głośno, że filiżanka na biurku zawibrowała. Wróciłam do przerwanej przez intruza rozmowy, ale trudno było nie zauważyć napięcia, które zawisło w powietrzu — ciężkiego, jakby ktoś zapomniał otworzyć okno. Więc je otworzyłam i żartem skomentowałam sytuację. Mogliśmy pracowac dalej.
O tym, jak budować wartość niezależną od cudzych ocen, mówię szerzej w podcaście Dwa sposoby na budowanie poczucia własnej wartości.
Zaskoczyło mnie, że następnego dnia Monika przyszła do pracy… purpurowa. I nie mówię o nowej bluzce. Cała twarz — od koniuszków włosów po linię żuchwy — była nienaturalnie czerwona. Czekałam, aż kolor zejdzie. Nie zszedł. A potem było jeszcze dziwniej.
W środę pojawiła się fioletowa. Dosłownie. Jakby coś w niej fermentowało. Nieświadoma kontekstu, zapytałam, co się stało. Coś pod nosem mrukneła , w stylu – „nic takiego”. Właściwie to nie powiedziała już do mnie nic przez kolejne dni. Tylko patrzyła. A ja zaczęłam się domyślać — może te kolory miały związek z moją odmową?
Znasz takie osoby? Takie, które żyją według zasady: „Albo będzie po mojemu, albo nie ma rozmowy.” Monika miała pecha — trafiła na mnie. Ale uważaj osoby tego pokroju nie zostawiają spraw niezałatwionych. Mają cały arsenał swoich sposobów, by unicestwić „wroga”.
Ale to… już zupełnie inna historia.
O tym, jak cień wpływa na nasze reakcje i relacje, pisałam w tekście Zauważ swój cień.
Czym jest właściwie złość i dlaczego tak trudno się z nią obchodzic?
Złość jest uczuciem. Informuje nas o zagrożeniu. Może też być informacją o tym, że coś zostało nam odebrane, albo o tym, że czegoś nam brakuje.
Jest to uczucie powiązane z naszym pojmowaniem sprawiedliwości.
Pewnie już nie raz słyszałaś, że dzięki jej odczuwaniu możemy wyznaczac swoje granice i uszanowac granice innych ludzi.
Nieczęsto mówi się o tym, że nasza złość może wynikać ze wczesnych doświadczeń bezradności i dlatego w dorosłym życiu zaczynamy czyjeś zachowania odbierać nadmiarowo osobiście. Nieświadomie juz z góry zakładamy celowośc działania przeciwko nam. To powoduje, że nadajemy etykietkę wroga każdemu, kto staje nam na drodze. Tak budowana relacja staje się trudna lub niemożliwa do zdrowej komunikacji. A złość ma znamiona narcystycznej wściekłości.
O tym, jak ciało reaguje na lęk i stare doświadczenia bezradności, pisałam w tekście W objęciach lęku.
Jak najczęściej reagujemy na złość, która się w nas pojawia?
W przeciwieństwie do gniewu – złośc to emocja, która się pojawia niezależnie od nas. Odczuwamy ją poprzez zaczerwienienie, krew napływa nam do rąk i nóg, przyspiesza bicie serca.
Jedni ludzie szybko wybuchają, unoszą głos, oceniają, używaja wulgaryzmów, przestają myśleć, co mówią. Takie zachowanie nasila napięcie i utrudnia rozwiązanie konfliktu. A człowiek, który tak reaguje bardzo osłabia swój układ krążenia i cierpi na tym jego serce.
Inni, przeciwnie – złość tłumią w sobie tak skutecznie, że nie mają do niej dostępu. Ich ciało wchodzi w stan zamrożenia. Zato najczęściej odczuwają żal, smutek i poczucie krzywdy. To są często osoby z zaburzeniami lękowymi, które mogą się też skarżyc na bóle głowy i brzucha.
O tym, jak tłumienie emocji niszczy ciało i granice, pisałam w tekście Dlaczego bycie grzecznym tak dużo kosztuje.
Narcystyczna osobowość a agresja – jak reagować na wybuchy złości?
Kilka rzeczy trzeba koniecznie zapamiętac:
- Podstawą jest opanowanie, zachowanie absolutnego spokoju.
- Nie wolno dac się wciągnąć w dyskusję. Komunikat musi byc krótki i jednoznaczny.
- Potem koniecznie wycofaj się z konfrontacji, aby chronic siebie.
Pomyślisz sobie, dobrze jej tak radzic. Tylko jak to zrobic, kiedy taka wsciekłośc jest straszna i budzi nasze demony?
Mnie też kiedyś nie było łatwo. Wszystko zmieniło się, kiedy poznałam i zaczęłam stosowac metodę TRE® (Tension &Trauma Releasing Exercises)
MÓJ POMYSŁ
Pierwsze zalecenie proponowane, gdy ktoś nie radzi sobie ze złością, brzmi:
Zatrzymaj się i policz do dziesięciu.
Okazuje się, że czasem jest za trudne do zastosowania. Szczególnie, kiedy przyjmuje oblicze narcystycznej wściekłości.
A może spróbuj tak:
Kiedy poczujesz, że konflikt narasta i możesz się zagalopowac – przeproś i wyjdź. W toalecie włóż dłonie skierowane nadgarstkami pod lodowatą wodę. Na pewno poczujesz, że już ci nie jest tak gorąco. Wróci świeży umysł.
CYTAT
1.
„Gniew jest kwasem, który bardziej szkodzi naczyniu, w którym jest przechowywany, niż temu, na kogo zostanie wylany.”
Seneka Młodszy, wychowawca Cesarz Nerona.
2.
Mój sekret:
Często złość nie potrzebuje racji tylko pretekstu.
PYTANIA DO CIEBIE
Kiedy się chwilę zastanowic, można powiedziec, że złość ma pamięć. Najczęściej to stary ból, który nie został zauważony.
Czy potrafisz rozpoznac, jaki ból ukrywa Twoja złośc?
CZAS NA MEDYTACJĘ
Dziękuję, że przeczytałaś ten biuletyn. Z przyjemnością prześlę Ci dostęp do kolejnych edycji. Jeśli chcesz miec dostęp do medytacji, zapraszam do zapisu na bezpłatny Newsletter.
Zmiana zaczyna się od bardzo małych rzeczy.
Zobacz także
- W objęciach lęku – o tym, co kryje się pod złością.
- Zauważ swój cień – o odrzuconych częściach nas, które wracają jako agresja.
- Dlaczego bycie grzecznym tak dużo kosztuje – o tłumieniu emocji i zamrożeniu.
- 7 faktów o metodzie TRE® – o regulacji układu nerwowego i napięcia.
Pozdrawiam serdecznie
Alicja Grabska