W labiryncie małych kłamstw i dziecięcych sekretów.

Większośc rodziców jest przekonana, że ich dziecko nie kłamie. Czy Ty też?
Dlaczego dzieci kłamią? Czy z tego wyrosną?
KRÓTKA HISTORIA
Miałam wówczas zaledwie pięć lat, ale już doskonale wiedziałam, że są rzeczy, których nie wolno robić.
„Pamiętaj, Alusiu, nie włączaj sama telewizora” – ostrzegała mnie mama.
Mieszkaliśmy w niedużej wiosce pod miastem. Musisz wiedziec, że w latach 60-tych mieć w domu telewizor, to było coś. Jednak dbiorniki często się psuły, a co gorsza, zdarzało się, że wybuchały!
Tego dnia przedszkole było zamknięte. Rodzice nie mieli wyjścia, musieli pójść do pracy. Telewizor stał w rogu dużego pokoju na czarnych nóżkach i mnie kusił. Chciałam koniecznie zobaczyć ulubioną bajkę. Postanowiłam poszukać w kuchni drobnych, wiedziałam, gdzie leżą. Do kiosku z gazetami było niedaleko.
Wyprawa po gazetę.
Cicho wymknęłam się z domu, pomaszerowałam ulicą.
W tamtym czasie ulica była brukowane, a samochód był rzadkością. Czasem przejechał bryczką zaprzężoną w konie pan Gołębiewski, wiedziałam, że jeździ po polach i zna tatusia. Może jeszcze dwa razy dziennie przejeżdżał ogromny autobus. Nie wiem, czy wiesz, że dzieciaki biegały sobie same, bez opieki, bo nie było takich zakazów jak teraz. Dzieci wychowywała cała wioska. Chyba, że ktoś zobaczył czarną Wołgę, duży samochód, którym straszono maluchy. Wtedy we wsi robił się popłoch.
Natomiast teraz ulica była pusta. W podskokach przemierzałam chodnikowe płyty, starając się nie nadepnąc na kreskę między nimi – to przynosiło pecha. Wreszcie jest, drewniana, zielona budka z dużymi oknami, w których powystawiano tyle różności. „Teraz nie mam na to czasu” – pomyślałam. „Teraz muszę mieć gazetę.” Bez wątpienia pani trochę się zdziwiła, że jestem sama.
Poprosiłam o gazetę z programem. Dostałam ją bez problemu.
To mój mały sekret.
W domu rozłożyłam ją na podłodze. Najpierw wpatrywałam się w zadrukowany papier, aż znalazłam to, czego szukałam – tytuł mojej ulubionej bajki.
Choć małe palce drżały, nacisnęłam przycisk w obudowie. Telewizor zagadał, a na ekranie pojawiły się znajome postaci. Przez chwilę świat przestał dla mnie istnieć, była tylko bajka. Kiedy się skończyła, wyłączyłam telewizor i zadowolona poszłam do swojego pokoju. To było takie proste.
Po jakimś czasie drzwi skrzypnęły, rodzice wrócili do domu. Mama już od progu wołała -„Nie włączałaś telewizora, prawda, Alusiu?” – Już była w moim pokoju i przyglądała mi się z trudem skrywając niepokój.
Małe, czy duże kłamstwo?
„Nie” – powiedziałam, patrząc prosto w oczy. Byłam pewna, że mój sekret się nie wyda. Rodzice zajęli się obiadem.
O tym, jak dziecięce sekrety i obietnice stają się naszymi dorosłymi ‘zaklęciami’, pisałam w tekście Czy wiesz, jakie było Twoje zaklęcie?
W pewnej chwili usłyszałam zza ściany pytanie – „ A co tu robi ta gazeta?” – wyraźny akcent padł na słowo „ta”. – „Przecież to jest dzisiejsza…”
Mama zawiesiła głos. Cisza zawisła nade mną, jak miecz. Poczułam, że płoną mi policzki. Tymczasem moje serce waliło tak mocno, że słychac było je chyba w całym domu. Głos mamy ucichł. Właściwie, dlaczego nic się nie dzieje?
Ostrożnie, na paluszkach przeszłam przez przedpokój. Pod drzwiami kuchni usłyszałam, że rodzice szepczą do siebie. Doszły mnie słowa zaskoczenia – „Ona potrafi czytać!”
To odkrycie tak zaabsorbowało rodziców, że moje kłamstwo na razie poszło w cień.
Naga prawda wychodzi na jaw…
Nagle usłyszałam szuranie taboretu o podłogę. Jednym susem znalazłam się w pokoju na łóżku. Po chwili mama i tata weszli do mnie i usiedli obok. Widziałam zmartwienie w oczach taty. Oczywiście nie chciałam, żeby tak było. Przytuliłam się do niego i powiedziałam – „Przepraszam.”
Tato powiedziała – „Alusiu!” To co zrobiłaś było bardzo niebezpieczne. Nigdy więcej tego nie rób.”
– „Ja… ja tylko chciałam obejrzeć bajkę…” – wyszeptałam. Łzy zaczęły napływac mi do oczu.
– „Rozumiem, obiecaj, że nigdy więcej bez nas nie włączysz telewizora. Widzisz, kłamstwo ma krótkie nogi. Wszystko się wydało.”
Mama chyba chciała coś powiedzieć, ale wzrok taty ją zatrzymał. Westchnęła, ale nie wyglądała na złą. Delikatnie przytuliła mnie i pogładziła po włosach.
Właściwie nie było wielkiej buży. Leżałam w łóżku z głową wtuloną w poduszkę.
Jednak w mojej głowie kłębiły się myśli, jak muchy zamknięte w słoiku.
„Kłamstwo ma krótkie nogi” – powtarzałam na okrągło słowa taty.
Już nie pamiętam, o czym była ta bajka. Myśl, że mogłabym stracić ich zaufanie, była gorsza niż wszystko inne. Mocno przytuliłam swojego pluszowego misia, czując jego futerko na policzku. W końcu zasnęłam.
O tym, jak wstyd rodzi się w relacji z rodzicem i jak wpływa na nasze zachowania, pisałam w tekście Toksyczny wstyd – zaprzeczenie własnemu Ja.”
MÓJ POMYSŁ
Sprawę kłamstwa i nie tylko, porządkuje zdanie, które usłyszałam kiedyś:
„Aby móc łamac zasady, trzeba najpierw je mieć.”
O tym, jak cień wpływa na nasze decyzje i granice, pisałam w tekście Zauważ swój cień.
CYTAT
1.
Odkrycie, że mamy wybór, czy skłamiemy, czy powiemy prawdę, wzmacnia panowanie ego nad zachowaniem, gdyż to właśnie ego, poprzez umysł , rozstrzyga o prawdzie. Ten wybór ustawia w rezultacie ego na pozycji kierowniczej w ludzkiej osobowości. Dzięki możliwości rozróżniania prawdy i fałszu, słuszności i błędu, identyfikowane z intelektem ego staje się ośrodkiem samoświadomości..”
Alexander Lowen
Źródło: A. Lowen,”Przyjemnośc” , Czarna Owca, Warszawa 2019 wyd.II, str.133
2.
„Druga płynąca z badań nauka jest taka, że podczas gdy uważamy prawdomówność za jedną z najważniejszych zalet małego dziecka, bardziej zaawansowaną umiejętnością jest kłamstwo. Dziecko, które zamierza skłamać musi rozpoznawac prawdę, intelektualnie wykreowac alternatywną rzeczywistość i być w stanie przekonująco sprzedać ten nowy obraz komuś innemu. (…) Jest to kamień milowy w rozwoju.”
Źródło: Po Bronson, Ashley Merryman, „Rewolucja w wychowaniu, Świat książki, Warszawa 2014, s. 89
PYTANIA DO CIEBIE
.
Czy pamiętasz, kiedy pierwszy raz okłamałaś swoich rodziców? Czym to się dla Ciebie skończyło?
CZAS NA MEDYTACJĘ
Dziękuję, że przeczytałaś ten biuletyn. Z przyjemnością prześlę Ci dostęp do kolejnych medytacji. Zapraszam do zapisu na bezpłatny Newsletter. Zmiana zaczyna się od bardzo małych rzeczy.
Zobacz także
- Toksyczny wstyd – zaprzeczenie własnemu Ja – o emocjach, które rodzą się w relacji z rodzicem.
- Czy wiesz, jakie było Twoje zaklęcie? – o dziecięcych obietnicach, które kierują dorosłym życiem.
- W objęciach lęku – o cielesnych reakcjach na strach i napięcie.
- Zauważ swój cień – o nieświadomych mechanizmach, które kształtują nasze zachowania.
Pozdrawiam serdecznie.
Zapraszam za tydzień 🙂
Alicja