W objęciach lęku


Uczucie lęku jest wpisane w naszą egzystencję. Nie jest przyjemne. Nawet bardzo nieprzyjemne.

Czy można od niego uciec?

DWIE HISTORIE

Jest zima. Świat otulony śniegiem, jeszcze w objęciach nocy. Padający śnieg usypia. Czuję się trochę zagubiona, mam wrażenie, że usypiają nawet moje myśli. Jadę samochodem do pracy, skręcam z drogi głównej w stronę lasu.

Przede mną tylko jedna koleina na dwupasmowej trasie. Niepokój daje znać ukłuciem w żołądku. Las jak z baśni, można tu łatwo się zgubić. Czy dziś będzie dla mnie przyjazny? Jaką baśń szepnie między gałęziami? Świerki uginają się pod czapami z bieli. Noc jeszcze nie chce ustąpić.

Pamiętam instrukcję pewnego pana, który dał mi złotą radę, by nie wpaść w poślizg:

„Dwójeczką, proszę pani, dwójeczką i będzie dobrze.”

Trzymam się tej rady jak zaklęcia. Już za mną 5 km drogi przez leśną rozbieloną czerń. Ulga w ciele narasta, jestem już blisko.

Z przeciwka widzę światła, zbliża się ciężarówka.

Spokojnie, dam radę.

„Ale… co on robi ?! Przecież pędzi prosto na mnie!”

Instynkt życia działa za mnie, mój samochód skręca w lewo. Coś trzasnęło. Zatrzymujemy się.

Mężczyzna coś wrzeszczy, podchodzi z groźną miną. Stłukł mi lusterko. Przeklina, oskarża, odwraca się i odjeżdża.

Jestem słaba, trzęsie mnie, a na czole zimny pot. Las milczy, cisza odcina od świata, jest w tym jakaś groza. Muszę za wszelką cenę dojechać do pracy. Uruchamiam silnik i ruszam. Tam zobaczę, co dalej.

O tym, jak uważność pomaga oswoić lęk i wrócić do ciała, pisałam w tekście Uważność – kaprys czy absolutna konieczność

Lęk zamienia sie w strach

Mija kilka tygodni. Wpadam do domu między zajęciami. Na dworze chlapa, deszcz ze śniegiem, brr.

A tu ciepło, gorąca herbata. Szkoda, że muszę wychodzić. Na dworze zamieram z osłupienia. Nie ma mojego samochodu. Zawsze stawiam go przed garażem.

„Ukradli mi! – myśl uderza w potylicę jak grad.

Muszę działać. Wskakuję na rower i jadę na komisariat. Nie zwracam uwagi na kałuże, na ten parszywy śnieg z deszczem.

Wpadam z impetem. Policjant ze spokojem tłumaczy, że musi przyjąć zgłoszenie. Z radia dobiega głos, że właśnie też gdzieś poszukują skradzionego auta.

Padają pytania o markę i o numer rejestracyjny, miejsce zdarzenia. Zaczynam dyktować i nagle zalewa mnie fala ciepła, robi mi się głupio. Przed oczami wyświetla mi się obraz mojego samochodu, ale w innym miejscu, niż mi się zdawało, że go zostawiłam. Przepraszam. Nie chciałam robić zamieszania. Panowie wykazują się ogromem zrozumienia – „Spokojnie, dopiero co nasz szef myślał, że mu ukradli wóz” – śmieją się.

Wracam do domu. Jadę w „odpamiętane” miejsce. Stoi. Mój biały Golf. Nikt go nie zabrał.

Nie mam pojęcia, dlaczego tam postawiłam, poniżej skarpy, przy innym bloku.

Komentarz

Dlaczego połączyłam te dwie sytuacje z lękiem?

Może właśnie się zastanawiasz, dlaczego połączyłam te dwie sytuacje?

Pierwsza opowiada o bezpośrednim zagrożeniu śmiercią. Moje ciało drżało ze strachu, ale moja świadomość nie pozwalała sobie na lęk. Musiałam dojechać do celu, dotrwać do końca dnia i wrócić do domu. Takie zadanie postawiła sobie moja jaźń bohaterki.

A przecież otarłam się o własna śmierć, o własną skończoność. To powinno obudzić trwogę. Ale my uciekamy gdzie pieprz rośnie z lęku przed nicością. Nasz mechanizm obronny jednak działa, czy chcemy tego, czy nie.

Więcej o codziennym oswajaniu lęku znajdziesz w tekście Uważność – kaprys czy absolutna konieczność

Przemieszczenie lęku

Przemieszczenie lęku to mechanizm obronny, w którym pierwotny, trudny do uchwycenia lęk zostaje przeniesiony na bardziej konkretne, codzienne sytuacje.

U mnie odezwał się po kilku tygodniach w sytuacji domniemanej straty. Mój pierwotny lęk został przemieszczony na sytuację, w której mogłam się bać, „Ja” i moje ciało. Nawet jeśli była ona wymyślona – była jednak łatwa do zrozumienia.

Niestety niekiedy lęk przemieszcza się i utrwala, jeśli nie zostaje uświadomiony oraz nie następuje mobilizacja sił, by działać pomimo lęku. By dostać się do swojej odwagi, do swojej osobistej mocy.

Przykłady przemieszczenia lęku:

Agorafobia – lęk przed przebywaniem w otwartej przestrzeni;

Arachnafobia – lęk przed pająkami;

Klaustrofobia – lęk przed przebywaniem w ciasnej przestrzeni;

Aerofobia -lęk przed lataniem samolotem;

Rodentofobia -lęk przed myszami;

Fobie społeczne;

Nadkontrola i nadodpowiedzialność;

I wiele, wiele innych.

O tym, jak wstyd i lęk wpływają na nasze zachowania, pisałam w tekście Toksyczny wstyd – zaprzeczenie własnemu Ja

Trudniejsze słowa:

Jaźń – w terminologii Carla Gustava Junga jaźń stanowi centrum życia psychicznego i całości psychiki. Z poziomu nieświadomości podejmuje próby kierowania psychiką.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ja%C5%BA%C5%84

MÓJ POMYSŁ

W przypadku wielu lęków niezbędna jest pomoc specjalisty. Są różne sposoby na odczulanie lęku, m. In.:

terapia czaszkowo – krzyżowa – delikatna praca z układem nerwowym i płynem mózgowo – rdzeniowym,

 EMDR – terapia polegająca na przetwarzaniu traumatycznych wspomnień przy użyciu ruchu gałek ocznych.

Techniki NLP – neurolingwistyczne programowanie potrafi zdziałać cuda.

Są sposoby na wyciszanie i relaksację, np.

relaksacja Jacobsona– technika polegająca na napinaniu i rozluźnianiu mięśni w celu redukcji napięcia

relaksacja Schulca– metoda autosugestii, oparta na wywoływaniu uczucia ciężkości i ciepła w ciele.

Niezwykle pomocna jest też metoda TRE (Tension & Trauma Releasing Exercises) – uwalniania napięc z ciała przy pomocy drżeń neurogenicznych.

Spotkanie z trwogą egzystencji

Pamiętajmy jednak, że lęk potrafi się przemieszczać. Może jednak warto zaryzykować i spotkać się z trwogą naszej egzystencji? Nie po to, by ją pokonać, ale by ją poznać. Bo może właśnie tam, w cieniu lęku, kryje się nasza odwaga. 

CYTAT

1.

„Lęk jest ceną, jaką płacimy za możliwość bycia sobą.”

Rollo May (1909–1994) był amerykańskim psychologiem i jednym z głównych przedstawicieli psychologii egzystencjalnej.

May pisał o tym, jak ważne jest spotkanie z własnym lękiem, zamiast jego tłumienia. Tylko wtedy możemy odkryć swoją wewnętrzną siłę i żyć w zgodzie ze sobą.

2.

„Niektórzy ludzie tak boją się śmierci, że rezygnują z życia.”

Irvin D. Yalom (ur. 1931) to amerykański psychiatra, psychoterapeuta i profesor Uniwersytetu Stanforda. ego podejście do terapii opiera się na głębokim przekonaniu, że to nie techniki czy diagnozy leczą — lecz relacja.

Irvin D. Yalom, Mama i sens życia. Opowieści psychoterapeutyczne

PYTANIA DO CIEBIE

Lęk ma zdolność przebierania się — czasem za nadmierną troskę, za wybuch złości, czasem chowa się za obojętnością. Pod każdą z tych masek kryje się jednak coś, co domaga się uwagi. A co, jeśli prawdziwy lęk czai się tam, gdzie nie chcesz patrzeć?

Czy rozpoznajesz w sobie taki lęk, który naprawdę może dotyczyć, czegoś innego? 

CZAS NA MEDYTACJĘ

Dziękuję, że przeczytałaś ten biuletyn. Z przyjemnością prześlę Ci dostęp do kolejnych edycji. Jeśli chcesz mieć dostęp do medytacji, zapraszam do zapisu na bezpłatny Newsletter.

Zmiana zaczyna się od bardzo małych rzeczy.

Jeśli trudno zauważać własne myśli lub rozpoznawać swoje uczucia, mamy na to sposób – zacznij ćwiczyć uważność.

Zobacz także:

Zauważ swój cień – o nieświadomych mechanizmach obronnych i cieniu, który wpływa na nasze reakcje.

Toksyczny wstyd – zaprzeczenie własnemu Ja – o emocjach, które karmią lęk i nadkontrolę.

7 faktów o metodzie TRE® – o pracy z ciałem i uwalnianiu napięcia.

Pozdrawiam serdecznie.

Alicja Grabska

P.S. Pomogłam mojej bratanicy. Przestała się bać myszy 🙂 Własnie przy pomocy NLP